Kolejne marzenie się spełniło! / Der nächste Traum ging in Erfüllung

To była szybka decyzja. Już od dawna marzyłam o swojej maszynie do szycia. Analizowałam kilka modeli chyba z tysiąc razy ale zawsze ktoś mi odradzał zakup albo akurat w tym momencie miałam bądź musiałam mieć inne priorytety. Także zaopatrzenie się w maszynę do szycia schodziło na dalszy plan.

Kilka razy byłam już bardzo blisko kupienia maszyny ‚nówki sztuki‘ w Lidlu ale za każdym razem kiedy miałam ją w koszyku robiłam dwie rundy w sklepie dookoła regałów i dochodziłam do wniosku, że po co Ci to jak nie wiesz jak się za to zabrać! Grzecznie odkładałam i wychodziłam ze sklepu a potem w domu żałowałam i marudziłam dwa dni, że nie kupiłam. No głupota największa!

Dlatego teraz było inaczej! Od jakiegoś czasu znowu zaczęły mnie nachodzić myśli: „muszę kupić maszynę do szycia‘. Opowiadałam o tym wszystkim w rodzinie, w domu i w pracy moim znajomym. Pytałam wszystkich czy przypadkiem nie mają starej maszyny do szycia po swojej babci lub mamie, którą chcieliby sprzedać. Wyszłam z założenia, że na początek wystarczy mi używana. Chodzi o to, żebym nabrała wprawy i spróbowała.

Ostatecznie znalazłam jedną sztukę na portalu z rzeczami używanymi. Stara, używana maszyna Singer Lady Star. Umowiłam się z miłą Panią nie czekając ani chwili i musiałam tylko poinformować w domu, że nowy ‘grat’ wprowadzi się do nas i zajmie trochę miejsca 😛 Oczywiście próbowano mnie od tego pomysłu znowu odwieść i powstrzymać przed kupnem. Tym razem jednak nie zadziałało. Pojechaliśmy razem bo obiecałam, że pójdę ją tylko obejrzeć i zobaczyć w jakim jest stanie. Przed wyjściem z samochodu usłyszałam standardowo: ‚tylko tego nie kupuj‘. Te słowa jednak działają na mnie jak płachta na byka a mój mózg przeprogramowywuje się w ciągu sekundy na ‘musisz to mieć’. Powiedziałam tylko grzecznie. OK – jak zawsze.

Takie zakupy odbywają się zazwyczaj szybko. Pani czekała na mnie w progu, weszłam, poprosiłam o uruchomienie urządzenia. Pedał ‚gazu‘ działał a igła ruszała się jak powinna. Czyli jak na laika przystało uznałam, że maszyna jest sprawna. Zapłaciłam, wzięłam maszynę pod pachę i udałam się w kierunku samochodu. Cieszyłam się jak dziecko z lizaka i już wyobrażałam sobie co uszyję!

Zanim doszłam do ładu z tą maszyną minęły 3 tygodnie.  Na początku przyglądałam się jej przez pierwszy tydzień. Obejrzałam chyba z tysiąc filmików na Youtube, przeczytałam instrukcję obsługi, 2 razy ją rozkręciłam, żeby poznać ją od środka, dołączyłam do grupy na fb: WARSZAWA SZYJE, gdzie dziewczyny są na prawdę pomocne i znają się na tym fachu :* I w końcu udało się, MASZYNA OŻYŁA I SZYJE JAK SZALONA

tak11

Na pierwszy ogień poszła sukienka, którą musiałam trochę skrócić i podwinąć. Teraz stopniowo będę próbowała szyć sama. Wszystkie moje dokonania będę publikowała Wam tutaj na blogu. Może ktoś z Was zainspiruje się i również spróbuje swoich sił.

Teraz już wiem, że szycie na maszynie będzie moim nowym hobby.

Jaki z tego wniosek?

Podążaj za swoimi pragnieniami i kieruj się swoją intuicją. Jeśli czegoś bardzo pragniesz to nie zastanawiaj się i nie analizuj, tylko po prostu działaj. Twoja intuicja wie lepiej!

tak3

tak4

tak5

tak6

tak7

tak9

tak10


 

Das war eine schnelle Entscheidung. Schon seit längerer Zeit habe ich von einer eigenen Nähmaschine geträumt. Ich habe mehrmals verschiedene Modelle verglichen, habe mich für die eine konkrete Maschine entschieden aber… genau es gab immer ein ‚Aber‘. Ich konnte keine kaufen, weil entweder mir jemand von der Idee abgeraten hat oder ich musste zu dem Zeitpunkt andere Prioritäten haben, so dass der Einkauf in den Hintergrund treten musste.

Es gab auch Versuche bei Lidl eine neue Nähmaschine zu kaufen. Jedes Mal als ich sie schon im Einkaufskorb hatte, bin ich zu dem Schluss gekommen, dass ich sie eigentlich nicht brauche, weil ich ja nicht nähen kann. So, dann wurde die eine oder andere immer auf das Regal abgestellt und ich ging brav nach Hause – ohne meine Nähmaschine. Danach habe ich es immer bereut und 2 Tage lang immer gemeckert und geheult, dass ich sie nicht gekauft habe. Teufelskreis und Blödsinn!

Diesmal war es bisschen anders! Vor kurzem ist mir wieder in den Sinn gekommen, dass ich eine Nähmaschine unbedingt kaufen muss/ will… wie auch immer. Ich habe es jedem erzählt: in meiner Familie, meinem Freund, meinen Kollegen bei der Arbeit. Da habe ich sogar gefragt, ob jemand eine alte Nähmaschine zu Hause hat, die er verkaufen möchte. Ich wollte nur eine alte, gebrauchte Maschine haben um nähen zu probieren. Mehr nicht!

Ich habe mich auf die Suche gemacht und letztendlich eine auf ebay.kleinanzeigen.de gefunden. Singer Lady Star! Günstig, gebraucht und in einem guten Zustand.

Sofort habe ich einen Termin mit einer netten Frau vereinbart. Danach musste ich nur zu Hause Bescheid geben, dass ein neues Gerät einzieht und bisschen Platz braucht.

Natürlich versuchte man mir von der Idee wieder abraten. Es hat aber nichts gebracht!

Zusammen sind wir zu dem Treffpunkt gefahren, weil ich  es versprochen habe, dass ich sie mir nur anschauen möchte. Bevor ich aus dem Auto ausstieg, hörte ich: ‚kaufe sie bloß nicht‘. Diese Worte wirken auf mich wie ein rotes Tuch! Und mein Gehirn programmiert sich innerhalb von wenigen Sekunden auf: ‚du musst es haben‘ um. Ich habe nur höfflich OK geantwortet.

Solche Einkäufe verlaufen schnell. Die nette Frau hat schon auf mich gewartet, mir dann die Maschine gezeigt, sie gestartet. Alles schien zu funktionieren. Also ich habe bezahlt und die Maschine gehörte schon mir. Ich war so was von glücklich! Man kann das Gefühl mit Worten nicht beschreiben. Ich habe mir sofort vorgestellt, was ich nähen werde.

Bevor ich aber mit meiner ‚neuen‘ Nähmaschine zurechtkam, sind 3 Wochen vergangen. Durch die erste Woche habe ich sie mir nur angeschaut und mir überlegt, wie ich nun anfangen soll. Auf Youtube habe ich tausende von Filmen über Nähen gesehen, danach die Anleitung gelesen, zwei Mal habe ich die Maschine auseinandergebaut um zu schauen, aus welchen Teilen sie besteht. Dazu gehöre ich nun auf Facebook zu einer Gruppe: WARSCHAU NÄHT, wo die Frauen wirklich hilfsbereit sind und sich mit dem Nähen sehr gut auskennen. Und es hat geklappt! DIE MASCHINE NÄHT!

tak11

Als erstes musste ich mein Schwangerschaftskleid umändern. Es musste verkürzt werden. Nun werde ich Schritt für Schritt versuchen zu nähen. Alle meinen Sachen, die ich selbst bastele, werde ich Euch auf meinem Blog präsentieren. Vielleicht kann ich jemanden von euch zum Nähen inspirieren.

Jetzt weiß ich schon! Nähen wird zu meinem Hobby!

Reklamy

13 comments

    • Witam, wcale to nie jest dziwne. Ja obserwuję bloga, gdzie cała rodzina szyje na maszynie. Żona, mąż i ich córka. Noszki – domowa manufaktura. Polecam i zachęcam do spróbowania 🙂

      Lubię to

  1. Ale super pomysł! Sama mam w domu, tylko u mnie na razie kończy się na zamiarach spróbowania szycia. Trochę się boję, bo nigdy tego nie robiłam… ale już mnie zmotywowałaś troszkę 😉 może dzięki Tobie w końcu ją uruchomię 🙂 bardzo jestem ciekawa Twoich dokonań na niej. Pozdrawiam :*

    Lubię to

    • Ilona za mną maszyna chodziła już od dłuższego czasu. Wszystko co uda mi się uszyć opublikuję razem z instrukcją na blogu. Tak aby każdy mógł spróbować 🙂 pozdrawiam :*

      Lubię to

  2. Ale super! Ja mam maszynę, czasem coś przerobię – skrócę, przeszyję, itp, ale to wszystko. W wakacje miałam podejście do własnoręcznego uszycia bluzki – kupiłam materiał, przygotowałam wykrój z Burdy (niby bardzo prosty model), zabrałam się do szycia. Szyłam cały tydzień, ale efekt był fatalny. I znów maszyna poszła na szafę i się kurzy 🙂

    Lubię to

    • u mnie moze byc podobnie. Ale z szyciem na maszynie jest jak z nauka jazdy na rowerze. Najpierw kilka rzeczy trzeba zepsuc, zeby sie nauczyc 🙂 wtedy satysfakcja jak sie w koncu uda jest jeszcze wieksza :* ❤

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s